Nie jestem fanką książek fikcyjnych napisanych na podstawie czyjejś biografii, ale ta bardzo mi się podobała. Nie znałam twórczości ani osoby Zoji Korwin-Krukowskiej, ale po przeczytaniu ksiązki mam nadzieję, że spotkam się z nią w jakimś muzeum, ponieważ zainteresowała mnie :) Tak samo jak twórczość Fuojity, jej mentora. Polecam książkę, dobra rozrywka wymagająca skupienia. To nie jest książka na jeden wieczór :)